Jedziemy w Polskę. 12k sessions z niekłamaną radością gości pierwszą artystkę spoza naszej ekipy. Niniejszym zaczynamy nowy etap – dobra muzyka z całego kraju.

 

Poniżej kilka hasztagów z naszych rozmów:

 

# początek

W wieku 6, 7 lat zaczęłam uczyć się grać na pianinie.

# miłość

Kocham śpiewać o miłości. Moje życie jest wtedy życiem, kiedy jest przepełnione miłością właśnie. I kiedy nie ma tej miłości, jest egoizm, jest skupienie na sobie – taka krótkowzroczność. Wtedy muzyka i cokolwiek jest z nią związane sprowadza się do zaspokajania swoich potrzeb.

# praca

(…) koncert to też jest zwyczajna sytuacja, mówiąc brzydko – to jest po prostu pójście do pracy. Tylko chodzi o to, żeby każdą pracę wykonywać z miłością.

# sługa nieużyteczny

(…) tym, kto sprawia, że moja muzyka jest żywa, użyteczna, jest po prostu Pan Bóg. Wiadomo, trudzę się, ćwiczę, ale to jest jak ta woda w Kanie Galilejskiej, moja woda – ta nieużyteczność. Jest Ten, który to zamienia w wino, w użyteczność. Nie mam w ogóle pojęcia, czy to, co zaśpiewam na koncercie, do kogokolwiek trafi, do kogo jak trafi… Ja mam po prostu takie ogromne przekonanie, że jeżeli moja muzyka dociera do kogoś i zmienia tę osobę w jakikolwiek sposób, przemienia serce – to właśnie jest zadanie sztuki, przemienianie serc – to nie dzieje się dlatego, że ja mam taką moc. Tylko Ktoś inny ma taką moc. Oczywiście bazuje to na moich umiejętnościach, nie da się tak po prostu przyjść i zagrać super koncertu – wtedy to byłby cud.
(…) usłyszałam takie zdanie niedawno, że im bardziej myśli się, że coś nie jest dokładnie takie jak bym chciała, to właśnie zostawia się miejsce dla Kogoś innego w tym.