Plaga rozpadających się związków i zaraza umierających relacji międzyludzkich prowadzą świat ku powolnej zagładzie. Epidemia dosięga nawet największych optymistów, a termin szczęśliwe małżeństwo brzmi jak oksymoron. Na ratunek po raz kolejny przychodzi Gary Chapman, terapeuta i autor teorii 5 języków miłości, który w swojej najnowszej książce: Małżeństwo jakiego zawsze chcieliście podaje skuteczne sposoby na powstrzymanie tej katastrofy. Czy uda mu się uratować nasz świat?

 

Nie spodziewajcie się zbyt wiele po miesiącu miodowym. W najlepszym razie będzie to zaledwie początek tego, co przyjdzie później.

Jeśli naprawdę, ale to naprawdę i z ręką na sercu nie chcesz nigdy być w żadnym udanym związku, a już na pewno nie w małżeństwie, lub uważasz, że wszystkie twoje relacje zawsze były perfekcyjne – możesz z ulgą przestać czytać ten tekst i zapomnieć o tej książce. W przeciwnym razie przyjrzenie się tej pozycji z bliska może skończyć się nie tylko zachęceniem i uśmiechem na ustach, ale także uzbrojeniem w dużą dawkę praktycznych wskazówek i rad, jak poprawić związek, w którym jesteś. I choć nowa publikacja Chapmana skierowana jest głównie do małżeństw, jej lektura będzie pomocna także dla innych osób – niezależnie od tego, czy twoja aktualna sytuacja związkowa już za chwilę będzie zalegalizowana, czy może wciąż tylko śnisz o białej sukni i porcelanowych bucikach.

 

Możecie stać dopiero na progu życia małżeńskiego albo mieć spory bagaż doświadczeń w byciu razem – w każdym przypadku musicie mieć jeden cel, czyli najgłębszą możliwą jedność, która będzie przenikać całe wasze życie. 

Autor 5 języków miłości w prosty i naprawdę zrozumiały sposób tłumaczy, jak naprawić te sfery relacji, które w małżeństwie nie funkcjonują za dobrze. Podaje wiele przykładów z życia swoich seminarzystów i pacjentów oraz niezwykle szczerze opowiada o wpadkach w swoim własnym małżeństwie. Przede wszystkim jednak, Chapman na każdy problem podaje bardzo konkretny sposób rozwiązania go, np. przytacza przykładowe zdania czy podaje serię ćwiczeń do wykonania na końcu każdego rozdziału. Zadania przeznaczone są do wykonywania w parach, aby tym samym powoli odbudowywać naruszoną małżeńską jedność, która – zdaniem autora – jest najważniejszym celem każdego małżeństwa.

 

Dobrze, dobrze, ale może zastanawiasz się teraz, czy w tym poradniku będzie coś na temat Boga? Czy jest on raczej chrześcijański, quasi-chrześcijański, a może zupełnie laicki? Jeśli trzymasz sztamę z Jezusem już dłuższy czas, poznajesz Go od niedawna lub chcesz się dowiedzieć, jak wygląda budowanie związku opartego na Biblii i wierze – bingo! Trafiłeś w dziesiątkę, Małżeństwo jakiego zawsze chcieliście ląduje w twoim koszyku. Nie da się ukryć, że Bóg dla Gary’ego Chapmana jest Stworzycielem małżeństwa i najważniejszym Doradcą w tej kwestii. Dlatego poza łopatologicznym wyjaśnieniem zagadnień, autor książki do każdego problemu przytacza wersety i historie biblijne, mające na celu ukazanie Bożej perspektywy lub Bożego rozwiązania.

Ale nawet gdyby usunąć cały ten chrześcijański slang, jaki jest w środku – pozycja ta pozostanie wciąż pełnym humoru, bezpośrednim, i niezwykle pomocnym poradnikiem, który podkreśla, jak cenną wartość w każdej relacji stanowią praca nad sobą i właściwa, uważna komunikacja oraz udowadnia, że samo zakochanie nie wystarczy do zbudowania udanego małżeństwa.

  • andrzej

    Słusznie napisałaś „podkreśla, jak cenną wartość w każdej relacji stanowią praca nad sobą i właściwa, uważna komunikacja” Bez tego reszta nie ma sensu.
    nagoprzedbogiem.blogspot.com

  • Klaudyna

    Kiedy przygotowywaliśmy się z mężem do Sakramentu Małżeństwa jeden, bardzo mądry Ksiądz powiedział, że prawdziwe małżeństwo- szczęśliwe, kochające się, wspierające, ufające sobie powinno być budowane na fundamencie wspólnej wiary, która każdego dnia wyrażana jest w słowach, czynach, przypadkowej modlitwie, i kiedy wracając z nauk rozmawialiśmy o tym, podając sobie przykłady małżeństw w naszej rodzinie doszliśmy do wniosku, że wzorem małżeństwa i życie po ślubie jest para, która w każdą niedzielę idzie razem na mszę świętą bez względu na to, czy pada deszcz, śnieg, wichura. Ich podstawą związku jest wiara. Książki nie czytałam, ale znalazłam własnie lekturę na listopadowe wieczory.