Szaleństwo 2016 roku za nami. Jego końcówka przyniosła tak wiele, że od października nie mieliśmy chwili, by wrzucić ostatnią sesję 12k na naszą stronę… Ale kończąc przerwę świąteczno-noworoczną w końcu udaje się to zrobić i myślę, że ten nieprzypadkowy przypadek jest bardzo wymowny.

 

Ostatnie 12 miesięcy było dla nas wspaniałym rokiem. Nie użyję wytartego frazesu, iż był to czas wzlotów i upadków. Szczerze powiedziawszy było tak wiele wzlotów, że nawet nie pamiętamy o upadkach. Udało się zebrać 20 tysięcy złotych w kampanii wspieram.to, a dzięki temu band wydał płytę. Sformalizowaliśmy działalność projektu i założyliśmy fundację. Pojawiły się kolejne osoby, z którymi podjęliśmy współpracę. Wystartowała też nowa seria świadectw – JESTEM_. Poza tym jest coraz więcej WAS – ludzi, którzy chcą słuchać, czytać i rozkminiać, to co robimy. Bardzo dziękujemy! Co więcej otworzyliśmy sklep internetowy, który pomaga nam finansować wszystko co robimy. Dodam, że działa on prawie doskonale. Było tych rzeczy więcej, ale zacytuję ważną dla nas książkę: gdyby miały być wszystkie z osobna spisane, sądzę, że i cały świat nie mógłby pomieścić ksiąg, które byłyby napisane.

A że w tej książce (tak, chodzi o Biblię!) nie chodzi o zasługi ludzi, tak i w naszym projekcie nie chodzi o to, co my zrobiliśmy, ale o to co zrobił Bóg. 12 kamieni to projekt o przymierzu człowieka z Bogiem i o tym co może wydarzyć się w życiu zwykłych ludzi, kiedy zaczną tym przymierzem żyć każdego dnia. Mając tę perspektywę, świadomość czy może lepiej – wiarę, chcemy oddawać Jemu chwałę za całe dobro, które spotkało nas w 2016 roku.

Nie chodzi tylko o wdzięczność za to co za nami. Tak się złożyło, że mieliśmy możliwość rozpoczęcia nowego roku trwając w uwielbieniu na konferencji POCZĄTEK. I jak ten rok rozpoczęliśmy, tak też chcemy go kontynuować. Każdego dnia chcemy stawać w uwielbieniu, ogłaszać chwałę Tego, który jest wierny, kochający i sprawiedliwy. Na Nim opieramy wszystko co robimy i o Nim jest całe 12 kamieni. Dlatego chcemy Go wielbić.

 

Wielkie dzięki dla Krzyśka, Sary i Michała z Kaczmarek&Książek. Jesteście mega!