Kategoria: BLOG

LAST CHRISTMAS

2002 Nie ma dzisiaj szkoły. Dobrze, mogę w spokoju poczytać sobie książki takie, jakie chcę, a nie takie jakie mi każą. Póki co, tylko “Dzieci z Bullerbyn” były fajne w tym roku. O nie, nie mogę, bo trzeba zrobić sałatkę. No dobrze, zrobię sałatkę. Niektórzy mówią, że nie lubią, że co pół roku jest to samo jedzenie i że tylko na kilka dni, a ja lubię. Lubię sałatkę
CZYTAJ DALEJ

SZOT #11: Tego i tamtego też nie chcę.

Spotykamy na swojej drodze różnych ludzi. Dawno, dawno temu, Mońka rzuciła nam temat “Nie chcę sędziego, nie chcę coacha. Chcę przyjaciela”. Podpisuję się pod tym obiema rękami, zwłaszcza w obecnym czasie mojego istnienia, dlatego na początek odsyłam was do szota #5 (o, tutaj!) i zamiast powtarzać to, co już zostało tak dobrze napisane, po prostu pójdę dalej. Zapraszam.
CZYTAJ DALEJ

EWANGELIA WEDŁUG FRIENDSÓW

Gdyby ktoś zapytał mnie, dlaczego oglądam Friendsów, pierwszy na myśl przyszedłby mi Chandler. Człowiek – beka, nie potrafiący odpowiedzieć na pytanie bez cienia ironii, a jednocześnie tak słodki, gdy (dość nieudolnie) poszukuje miłości. Ale z drugiej strony, czy naprawdę poświęciłabym jakieś 80 godzin swojego życia (kilkukrotnie), żeby pośmiać się z typa, wykreowanego przez parę osób, siedzących w pokoju i wymyślających teksty, z których widzowie powinni się śmiać?
CZYTAJ DALEJ

Mamy dobre ciastka (ztj. pliki cookies). Dobra? więcej info

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close