Codziennie podejmujemy mnóstwo decyzji. Na przykład ile drzemek w telefonicznym budziku przespać – pięć czy dziesięć? Co lepiej zjeść na śniadanie – jogurcik czy bułeczkę? Co na siebie włożyć – jeansy czy sztruksy? A nie, sztruksy nie. To nie lata dziewięćdziesiąte. Jednak co by nie mówić, decyzji do podjęcia jest dużo.

 

To jaką decyzję podejmiemy w sprawie ilości przespanych drzemek, nie ma większego wpływu na nasze życie. Może poza przypałem kiedy spóźnimy się do pracy lub na uczelnię. Jednak są też decyzje, które kształtują naszą przyszłość i sprawiają, że nasze życie w przeciągu kolejnych miesięcy, lat, dekad wygląda tak, a nie inaczej. Decyzje które zmieniają nas i mają swoje konkretne następstwa. Dużo większe niż uwaga w dzienniczku za spóźnienie.

Nieraz zdarza się tak, że spotykam nastolatka, który opowiada mi o rozterkach kolegów z liceum, którzy po dwóch latach w mat-fizie uświadamiają sobie, że właściwie nienawidzą matmy i chcieliby być jak George Clooney w Ostrym dyżurze. No i za późno. Różnica programowa jest zbyt duża. Nasz bohater na maturze jest skazany na rozszerzoną matmę… Współczujemy przyjacielu.

Inny przykład. Kobiety, które nie decydują się w określonym wieku na rodzicielstwo, mają później trudności z zajściem w ciążę lub z samą decyzją o tym, by starać się o dziecko. Nie chodzi tutaj tylko o kwestie biologiczne, ale też sytuację życiową i perspektywę dorastania dziecka, gdy rodzice są już zaawansowani wiekowo.

Jakby nie patrzeć w życiu są sezony na pewne decyzje. Sezon na pierwszą miłość, sezon na wybór liceum lub kierunku studiów, sezon na małżeństwo, sezon na rodzicielstwo, sezon na sianie i sezon na zbieranie. Podejmujemy decyzje na teraz i wydaje nam się, że tak będzie spoko również za rok lub dwa. Podejmujemy decyzje na teraz zgodnie z tym co na dziś jest w nas samych i często to właśnie decyduje o naszej przyszłości. Kłeszczyn jest wtedy, gdy dziś jest w nas coś, czego na pewno nie będziemy chcieli za rok.

To co masz dzisiaj w sercu, to do czego dzisiaj dążysz, to na czym dzisiaj ci zależy, będzie owocem jutra i owo jutro ukształtuje. Jeśli więc nie chcemy, żeby przyniosło nam coś czego nie chcemy, to już dziś zmieńmy nasze pragnienia. Nie czekajmy na jutro z zasianiem w nas tego co dobre, bo każdy dzień ma dosyć swoich kłopotów.

O.

 

 


Czym jest SZOT? SZOT jest krótki pod każdym względem: jedna sylaba, jeden wydech, jedno podejście do baru, jeden łyk, jeden strzał, prosto, celnie, w punkt. Jaki jest SZOT, każdy widzi: to tekst krótszy, lżejszy, taki na brak czasu albo ochoty na wielkie rozkminy. Nie dopytujcie, dlaczego wybraliśmy akurat tę (skądinąd nam bliską) nazwę.

UCZYŃ OBCZAJKĘ INNYCH SZOTÓW