Oh, czuję jak dawno mnie tu nie było! Aż się stęskniłam, troszkę. I tak mi przyszło na myśl, że często pojawiają się pytania o chrześcijan. Kto przed nawróceniem sam takiego pytania nie zadał, niech pierwszy nie rzuci okejki. Wiadomo, nie zrobiłam researchu na całej kuli ziemskiej na przestrzeni kilku lat na przełomie XX i XXI wieku, żeby wykluczyć wpływ millenialstwa, komuny i jedzenia glutenu na poniższe zachowania, dlatego będę pisać za siebie i moich najbliższych, których znam, wiem kim są i jak żyją. To jedziemy z tematem.

 

Chodzimy zawsze z Biblią pod pachą

Pierwszy strzał i już nie wiadomo – czy to prawda czy mit. Bo teoretycznie pod pachą na pewno nie nosimy, o fu przecież, no ale mamy zawsze przy sobie. W sumie każda istota na Ziemi z telefonem z dostępem do internetu ma Biblię przy sobie. Ale dobrze – wiem, tu chodzi bardziej o noszenie – raz i korzystanie – dwa. No to w sumie ja to się staram mieć, a nie dość, że mieć to i czytać. W kawiarni czy pociągu jak mam chwilę, to odpalam i czytam. No i nie dość, że można mieć i czytać, to i fajnie jest tym żyć. Więc prawda.

 

“Oddała życie Bogu i jest powołana do głoszenia Ewangelii, więc nie wyjdzie za mąż, bo musi totalnie poświęcić się Bogu…”

Mit. Wszyscy ludzie są powołani do życia we wspólnocie (to jest nawet poparte naukowymi badaniami, jeśli kogoś to bardziej przekonuje niż Biblia), a zdecydowana większość, poza kilkoma przypadkami (nie będę się tu rozwodzić, polecam Pierwszy List do Koryntian) jest powołana do najmniejszej wspólnoty, jaką jest małżeństwo i później – rodzina. Bóg to wymyślił, toć nie ja, więc wyjdę za mąż, a powołana do wielkich rzeczy wciąż będę, a co!

 

Chrześcijanie mają być biedni

Mit. Biedni – nie. Ubodzy w duchu – tak. Dosłownie to mówi wszystko mam u Boga – i z tym się zgadzam. Oznacza to, że nie mam dążyć do sławy, pieniędzy i wielkiej kariery, ale nie oznacza, że nie mam mieć wpływu na miejsce, w którym się znajduję. A jeśli jakimś cudem znajdę się na scenie American Music Award, to za ten cud podziękuję Bogu.

 

Harry Potter to zło i nie wolno go czytać, oglądać, a grać w gry to już w ogóle

Oh, MIT tak bardzo. Obejrzałam Harrego Pottera tyle razy, że każdy, kto ze mną ogląda po raz kolejny wkurza się, gdy cały czas mówię dialogami z filmu. I nikt mnie nie straszył egzorcyzmami, więc chyba jest spoko. Zresztą, przecież to miły film – dobro zwycięża, nie?

 

Nie będę płaciła za ściąganie muzyki lub filmów w necie

Nieprawda. Nie piracimy, nie lubimy oszukiwać, cenimy dzieła innych, a na dodatek mamy bogatego Ojca w Niebie i wierzymy, że na wszystko nam starczy – nawet na kulturę. I tak – płacę za spotifaja, ajfonową chmurę i legalnego Harrego Pottera na jutubie.  

 

Nie imprezujemy, nie pijemy alkoholu, nie palimy papierosów

Papierosów akurat nie palimy, bo to marnuje pieniądze i śmierdzi, zwłaszcza jak mam pachnące włosy i ktoś przejdzie obok mnie, dmuchnie mi dymem i już nie są pachnące (w tym miejscu chciałabym przeprosić wszystkich, którym kiedyś – przed nawróceniem – to zrobiłam). Imprezy to inna sprawa. Kto co lubi. Ja osobiście najlepsze imprezy mam w kawiarni z książką lub pod kocem z Netflixem. Ewentualnie planszówki ze znajomymi. Introwertycy tak mają. Ale na panieńskim mojej przyjaciółki wino wypiję, a jak mam ochotę potańczyć, to na imprezę pójdę, ot co.

 

Żadnego seksu przed ślubem

Prawda. Mieszkania z chłopakiem przed ślubem też żadnego. Jeśli chcecie, mogę napisać cały tekst na ten temat, bo można się rozpisać, a odpowiedź prosta.

 

Nie popełniamy błędów

Tak. A o co chodzi?

Heh, a tak serio – ludźmi jesteśmy, więc jak to ludzie – głupie rzeczy czasem robimy, no. A na błędach najlepiej uczyć się podobno. Chociaż, ja nie wiem czego ja się nauczyłam po tym, jak poszłam do drugiego stopnia muzycznej na klarnet…

 

Jesteśmy smutni

Mit. Na maksa mit. No jak można być smutnym jak ma się perspektywę cudownego życia teraz i na zawsze? Coś jeszcze tu trzeba w ogóle dodać?

 

Tylko flanelowe koszule, długie spódnice i skarpety do sandałów

Oh, to aż ugodziło w moje hipsterskie serduszko. Lubię długie spódnice i widzę w tym styl, aczkolwiek to jest mit nad mitami i ten chyba najbardziej chcemy i będziemy obalać jako 12 kamieni. A jeśli będziemy nosić flanelowe koszule wsadzone w długą spódnicę, a spod długiej spódnicy wystawać będą skarpetki w klapkach – to tylko noszone odważnie i stylowo. Amen.

 

A wy? Z jakimi mitami się spotkaliście?