Sobota. Jeden dzień przed niehandlową niedzielą, co dla większości ludzi oznacza dzień robienia zapasów na wypadek wojny lub apokalipsy (świątynia w Jerozolimie jest wciąż nieodbudowana, więc na to drugie bym jeszcze nie liczyła).

Poszłam do sklepu po kukurydzę. Po jedną małą puszkę kukurydzy. Szybka akcja – parkuję, wysiadam, podchodzę do półki, biorę puszkę i idę do kasy. Widzę kolejkę, posuwa się do przodu, a za kolejką, jakiś metr od ostatniej osoby, stoi wózek z zakupami. Zauważyłam go, nie powiem, że nie, ale nie wiem za bardzo o co chodzi, więc jak kaczuszka za kaczuszką staję w kolejce. Nie mija 30 sekund i dostaję wózkiem w tyłek. Odwracam się, a tam babka próbuje zabić mnie wzrokiem i warczy, że ona tu stała. Chciałam jej ustąpić miejsca, ale była za bardzo wkurzona. To niesamowite jak szybko i o jak błahe rzeczy ludzie potrafią się wkurzyć.

Mnie też się zdarza. Każdemu się zdarza, gdy coś nie idzie po jego myśli. Gdy samochód przed tobą wlecze się 30 km/h, a ty masz 15 minut na dojechanie na drugi koniec miasta. Tata nie daje ci kasy na Open’era, a przecież już się zgadaliście ze znajomymi. Autobus w korku. Wyszłaś bez makijażu, gdy akurat cię wypryszczyło i spotkałaś swojego byłego. Niezdany egzamin. Poniedziałek. Niedostanie się na wymarzone studia. Dziecko ci zachorowało. Pierwszy lot samolotem. Plecy bolą. Nie było Muszynianki w sklepie, tylko jakaś słaba źródlana. Wstajesz do szkoły – ciemno, wracasz ze szkoły – ciemno. Na nic nie masz czasu, bo trzeba zarabiać, trzeba odkładać na nowe buty, torebkę, trenera personalnego, ślub, dom, cokolwiek – odkładasz, a kasy wciąż mało…

 

Weź oddech

Nerwy są strasznie niezdrowe. Na maksa wręcz. Ataki paniki do przyjemnych wcale nie należą, a jak myślisz, że to zawał i dzwonisz po karetkę, to podobno ci mówią, że w wieku 20 lat nie możesz mieć zawału i wystarczy, że się uspokoisz i napijesz melisy.

Weź oddech, trudne chwile nie są na zawsze. Trudne chwile to chwile, a Bóg jest dobry cały czas. On obiecał, że jeśli mu zaufasz, to przeprowadzi cię przez każdą burzę. I chociażbyś był na jakimś stepie z zerową liczbą ludzi w promieniu 100 km i był jedynym obiektem, w który może trafić piorun, to jesteś bezpieczny.

Strach przed człowiekiem jest niczym sidła, lecz kto ufa Panu, jest bezpieczny. Przypowieści Salomona 29:25