Opublikowane przezDaniel Włodkowski

JA I MÓJ MUNDIAL

Mundial – a cóż to za enigmatyczne, niepolskie słowo? I czemu wszyscy ostatnio tak często go używają? Bez przerwy słyszę o tym w telewizji, czytam w internecie i na ulicy też ciągle o tym gadają. O co w tym wszystkim chodzi? Hmmm, już patrzę… mundial z języka hiszpańskiego oznacza światowy. Niby zwykłe słowo, ale i niezwykłe. W dodatku jest zaledwie przymiotnikiem, a nie potężnym rzeczownikiem. Jednak łatwość jego wypowiedzenia i chyba ta wdzięczność w brzmieniu sprawiła kiedyś, że zagościło na stałe
CZYTAJ DALEJ

Nie oceniaj okładki po książce!

To przysłowie w wersji oryginalnej jest mi bardzo dobrze znane. Popularne, mądre, konfrontujące. Nieraz zabrzmiało w ustach nauczyciela / rodzica / dziadka / babci / mentora (niepotrzebne skreślić), kiedy pozwoliłem sobie na zbyt pochopną ocenę otaczającej mnie rzeczywistości. Jeszcze bardziej zyskało na znaczeniu, odkąd trochę tych książek przez moje ręce się przewinęło. Nówek z księgarni i starowinek z antykwariatu, opraw twardych, miękkich i zintegrowanych, kolorowych pięknotek
CZYTAJ DALEJ

Mamy dobre ciastka (ztj. pliki cookies). Dobra? więcej info

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close