Wychowałam się, jako jedno z tych miłych i grzecznych kościelnych dzieci.  Okej – może przesadzam z tym miłym i grzecznym – nie raz i nie dwa przejechałam komuś pazurem po twarzy. Jeszcze raz. Wychowałam się, jako jedno z tych kościelnych dzieci.
CZYTAJ DALEJ