Kategoria: INSPIRUJEMY / SIĘ

JA I MÓJ MUNDIAL

Mundial – a cóż to za enigmatyczne, niepolskie słowo? I czemu wszyscy ostatnio tak często go używają? Bez przerwy słyszę o tym w telewizji, czytam w internecie i na ulicy też ciągle o tym gadają. O co w tym wszystkim chodzi? Hmmm, już patrzę… mundial z języka hiszpańskiego oznacza światowy. Niby zwykłe słowo, ale i niezwykłe. W dodatku jest zaledwie przymiotnikiem, a nie potężnym rzeczownikiem. Jednak łatwość jego wypowiedzenia i chyba ta wdzięczność w brzmieniu sprawiła kiedyś, że zagościło na stałe
CZYTAJ DALEJ

Kim na tym świecie być?

Nowa seryjka wkracza do akcji, w związku z czym uroczyście postanawiam inspiracji szukać, dobro w świecie znajdować i dobrem się tym dzielić, niczym świeżo zerwanymi truskawkami. Chciałam pójść w maliny, ale truskawki są bardziej przyjazne światu. Lato idzie, zaraz sezon na owoce, wszyscy marzą o truskawkach o smaku truskawek. Do rzeczy.
CZYTAJ DALEJ

EWANGELIA WEDŁUG FRIENDSÓW

Gdyby ktoś zapytał mnie, dlaczego oglądam Friendsów, pierwszy na myśl przyszedłby mi Chandler. Człowiek – beka, nie potrafiący odpowiedzieć na pytanie bez cienia ironii, a jednocześnie tak słodki, gdy (dość nieudolnie) poszukuje miłości. Ale z drugiej strony, czy naprawdę poświęciłabym jakieś 80 godzin swojego życia (kilkukrotnie), żeby pośmiać się z typa, wykreowanego przez parę osób, siedzących w pokoju i wymyślających teksty, z których widzowie powinni się śmiać?
CZYTAJ DALEJ