Kolejny Sylwester za mną. Właśnie wszedłem w rok 2019. Nieźle, jeszcze niedawno taka data kojarzyła mi się bardziej z filmami Science-Fiction, a tu zaraz zacznie się trzecia dekada XXI wieku. No szok! Ale dziś nie o tym, chociaż w sumie o ten gatunek trochę zahaczę. W końcu każdy Nowy Rok to gargantuiczny wręcz wysyp obietnic, postanowień i planów z każdej możliwej strony. Zacznę się ruszać, zerwę z nałogiem, schudnę
CZYTAJ DALEJ